Godność człowieka i bioetyka: eseje zlecone przez Radę Prezydenta ds. Bioetyki

W 2001 r. Prezydent George W. Bush ustanowił Radę Prezydenta ds. Bioetyki i wyznaczył Leona Kassa na przewodniczącego. Pod kierunkiem Kassa Rada wydała raporty na temat opieki, badań nad komórkami macierzystymi, klonowania, reprodukcji wspomaganej i ulepszania biomedycznego. Raporty często przywoływały, ale nigdy nie definiowały, pojęcie godności ludzkiej. Rektor bioetyka Ruth Macklin uznała, że Rada podjęła się tego zaniechania, argumentując, że pojęcie godności nie dodało niczego do bioetycznych dociekań, które nie zostały jeszcze uchwycone przez zasadę autonomii. Inni krytycy posunęli się dalej, twierdząc, że Rada tak swobodnie posługiwała się językiem ludzkiej godności, że była jedynie retoryczną kartą atutową, odrzucającą politykę niezgodną z perspektywą administracji Busha. Godność człowieka i bioetyka, pierwszy raport wydany przez nowego przewodniczącego rady, Edmunda Pellegrino, ma na celu reakcję na krytykę tego użycia słowa godność i wyjaśnienie jego znaczenia. Pellegrino sugeruje, że poprzez umieszczenie pytania [o znaczeniu godności] w różnorodnej grupie uczonych , raport dostarcza poczucia szerokości opinii na ten temat. Różnorodność i zasięg mają wiele postaci – politycznych, religijnych, zawodowych – ale żadna z nich nie jest dobrze reprezentowana w tym tomie.
Z 20 esejów antologii, ponad połowa napisana jest przez autorów, którzy pracują dla instytucji chrześcijańskich lub identyfikują się jako członkowie Kościoła katolickiego. Ponad jedna trzecia autorów opublikowała artykuły w czasopismach neokonserwatywnych lub jest członkami neokonserwatywnych ośrodków analitycznych. I są jeszcze mniej zróżnicowani zawodowo: współpracownicy są w przeważającej części filozofami i politologami, z ukłonem w stronę prawników i lekarzy, ale nawet nie mrugają do naukowców z ławek.
Choć czyjeś poświadczenia nie muszą przewidywać punktu widzenia, w tym tomie jest niewiele istotnych niespodzianek. Ludzka godność jest w dużej mierze przedstawiana jako kamień wartościowy – jeśli nie kamień probierczy – dla refleksji bioetycznej. Dla większości autorów źródłem ludzkiej godności jest teologia lub metafizyczność: istoty ludzkie mają godność, ponieważ są stworzone na obraz Boży lub posiadają pewne cechy nieodłączne dla ludzkości, takie jak racjonalność. O ile godność leży u podstaw ludzkości, napaści na godność są postrzegane jako zagrożenia dla ludzkiego życia.
Ta perspektywa prowadzi do przewidywalnych pozycji politycznych. Poza kilkoma wyjątkami autorzy umieszczają ludzką godność jako moralny znak stopu, aby ograniczyć działania, które od dawna trapią neokonserwatystów i zwolenników tradycyjnych judeo-chrześcijańskich poglądów: aborcji, badań nad embrionami, klonowania, badań nad komórkami macierzystymi, wspomaganego samobójstwa i ulepszania ludzkiego.
Można sobie wyobrazić tych autorów – którzy wierzą, że godność jest atrybutem wszystkich istot ludzkich – logicznie stwierdzając, że godność wymaga również społeczeństwa, aby zapewnić pomoc głodową, edukację i powszechny dostęp do opieki zdrowotnej. Brak udostępnienia tych zasobów prawdopodobnie narusza godność milionów ludzi, którzy zmagają się z dehumanizującymi konsekwencjami głodu, analfabetyzmu i braku opieki zdrowotnej. To, że tylko jedna autorka, Martha Nussbaum, apeluje o poszanowanie godności społecznej, podkreśla stopień, w jakim przedmiotowe sprawozdanie zawiera agendy polityczne i religijne pod postacią godności.
Aby służyć jako taki tępy instrument, godność nie musi mieć zbytniej tekstury ani głębi
[hasła pokrewne: sklep rehabilitacyjny, kołnierze ortopedyczne, rehabilitacja niemowląt ]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *